Genderowa twórczość Macieja Osiki

Twórczość artystyczna Macieja Osiki wpisuje się w szeroko pojętą tematykę gender, czyli kulturowo rozumianej płciowości, będącej echem i w pewnym sensie kontynuacją założeń sztuki krytycznej lat 90.  Osika na medium wyrazu artystycznego wybiera fotografię, za pomocą której kreuje autorski, nierzeczywisty świat oscylujący pomiędzy transseksualnością[1], a hermafrodytyzmem[2] (interseksualizm) zawsze osadzonym w kostiumie luksusu i kobiecego ideału.Osika fotografuje najczęściej siebie. Tworzy on wystylizowane autoportrety noszące jaskrawe znamiona homoerotycznej duwpostaciowości – kobiecości i męskości,  dwóch pozornie sprzecznych pierwiastków. Działania te wykonywane są na  indywidualnym wizerunku autora, który dokonując transformacyjnej, często multimedialnej operacji plastycznej, uzyskuje obraz nowej osoby – kobiety idealnej, kobiety pożądanej, heroiny, demonicznej famme fatale. Spreparowane portrety noszą w sobie cechy narcystycznego uwielbienia. Są poddawane zabiegowi idealizacji i teatralizacji upozowania. Perfekcja w doborze inscenizacji, makijażu, gestu,  aktualnego z wybraną stylistyką stroju, sprawiają iż owe wizerunki manipulują zmysłem postrzegania odbiorcy, przekłamując otaczającą go rzeczywistość. Autor ociera się o swoisty ekshibicjonizm twórczy, balansujący pomiędzy światem realnym, a medium artystycznym, zadającym pytanie o tożsamość płci.

Problem podejmowany przez Osikę, można porównać z mechanizmem socjo-społecznym transwestytyzmu[3], definiowanego jako zjawisko upodabniania się do płci odmiennej, głównie za pomocą ubioru oraz zachowania, a także crossdressing’u (tł.krzyżowe ubieranie się), pojęcia nieco ogólniejszego, traktującego przede wszystkim o ubiorze jako czynniku upodobania. W tych okolicznościach, można postawić linię symetrii pomiędzy działaniami Osiki, a strategią artystyczną stosowaną przez Katarzynę Kozyrę, m.in. w takich projektach jak: Łaźnia męska czy Tribute to Gloria Viagra. Z tą jednak różnicą, że Kozyra przybiera postać mężczyzny, a Osika kobiety.  Działania te oczywiście wpisują się  w nienową już tendencję sztuki współczesnej, która bazuje na problemie podmiotu oraz poszukiwania tożsamości personalnej. Jak trafnie zauważyła Marta Ryczkowska – Kozyra, Sherman i Osika nawiązują do kulturowych klisz, podążają „korytarzem głosów” przebierając się w kostiumy filmowych gwiazd, modelek, bajkowych postaci. Ich działania polegają na nawarstwianiu znaczeń na gruncie już rozpoznanym, okrzepłym. Budzą oni do życia symbole, odkłamują stereotypy. Pokazują pozory równowagi, drwią z normatywności – jak Il  Castrato Kozyry. Odkrywają kolejne warstwy znaczeń, które zdążyły narosnąć i wyrobić w obserwatorach złudne poczucie komfortu i przekonanie o pozornej równowadze.[4]


Należałoby szczególnie podkreślić słowa przekonanie o pozornej równowadze, gdyż w tym kontekście naczelnym znakiem zapytania staje się pytanie o (pozorną) wolność jednostki we współczesnym demokratycznym świecie.  Osika w sposób subtelny wikła odbiorcę w dyskurs z licznymi autokreacjami, będącymi w gruncie rzeczy kreacjami stypizowanych ról społecznych. Nakazuje nam zadać sobie pytanie o własne „ja”, o to, na ile każdy z nas jest faktycznie autentyczny, a na ile gra wyznaczoną przez otaczający świat rolę. Na ile nasza rzeczywistość jest szufladkująca i ograniczająca i idąc dalej – na ile jesteśmy w stanie obnażyć samych siebie i pokazać naszą autentyczność? Istotnym komentarzem do zadanych powyżej pytań stają się słowa samego autora:

„[…] czy we współczesnym świecie jakaś tragedia może zostać użyta w celach komercyjnych. Tak, w moim przypadku taką tragedią jest ukrywanie swoich prawdziwych uczuć. Nie oznacza to jednak, że za wszelką cenę chcę być kobietą; pragnę raczej pokazać, że fotografując siebie, choć przez chwilę mogę poczuć się pięknym. […]Czy moje zdjęcia są szokujące, oryginalne? Nie wiem, chcę, żeby były uderzeniem w twarz i pokazały, jak bardzo ludzie uwikłani są w świat zewnętrzny, narzucający normy i ograniczenia; świat każdorazowo szufladkujący i zawsze jednakowo nietolerancyjny.”[5]

Sztuka Macieja Osiki nie jest sztuką płytką, szukającą bezmyślnego poklasku, wywołanego wstrząsem estetycznym. Wręcz przeciwnie, wizerunki tych spreparowanych komputerowo wizerunków, niosą w sobie głębsze znaczenie i przekaz. Owy przekaz dotyczy czynnika, który kształtuje każdy indywidualny podmiot. Osika, za pomocą swoistej autowiwisekcji, obnażając nam siebie krok po kroku, swoje pragnienia, chęci i żale, jednocześnie obnaża każdego z nas. W bezpośrednim kontakcie z fotografią, stajemy oko w oko z mężczyzną/kobietą, który dosadnym komunikatem odkrywa nas przed samym sobą, ujawniając to, co kryje się w pokładach naszej podświadomości. Najczęściej są to pragnienia nigdy nie ujawniane, krępujące czy wstydliwe. Piotr Stasiowski, kurator wystawy w warszawskiej galerii Zakręt, określa Osikę mianem artysty modernistycznego, co w domyśle znaczy, że Osika wierzy w sprawczą moc sztuki, jest artystą który czerpie garściami z kultury imagologicznej i nie boi się zostać osądzonym.[6] A Maciej Osika osądzany był wielokrotnie. Głównie za autokreacyjność, lecz również za stylistyczne podobieństwo do form wykorzystywanych w kampaniach reklamowych w mediach. Osika faktycznie staje po przeciwnej stronie obiektywu, doświadczając jednocześnie mocy kreacji, bycia modelem czy w końcu podmiotem sztuki obrazowej. Staje się narzędziem oraz środkiem kreacji własnych wizji artystycznych, a prezentowane kolejne nowe oblicza stają się każdorazowo nową ekspresją jego osobowości i przeżywanych autoinkarnacji.

Twórczość Macieja Osiki jest sztuką jeszcze kontrowersyjną, szczególnie na polu mentalności polskiej, gdzie temat tabu jest skrywany tajemnicą, a kwestie związane z homoseksualnością, gender czy seksualnością w ogóle, są drażniące i nie rozwijane. Osika, jak wielu innych polskich artystów, swoją twórczością stara się przełamać tą blokadę, ukazując w dosadny sposób trudne tematy, stając się często obiektem żarliwej krytyki i płytkich osądów.

Strona internetowa artysty.

Tekst publikowany na portalu Polskie Muzy


[1] Osoba transseksualna to taka osoba, której psychiczne poczucie płci jest niezgodne z biologiczną budową ciała oraz tzw. płcią socjalno-prawną (czyli to, jak jest postrzegana przez społeczeństwo.  Cyt. Za . W. Kopaliński, Wielki Słownik Władysława Kopalińskiego [CD-ROM], Warszawa, wyd. PWN, 2000. Słownik wyrazów obcych.

[2] Hermafrodytyzm, obojnactwo, występowanie u jednego osobnika narządów rozrodczych obydwu płci (jąder i jajników); biseksualizm, dwupłciowość.  Etymologicznie, Hermes wraz z Afrodytą miał syna Hermafrodytę, obojnaka złączonego z nimfą Salmakis w jedno ciało. Cyt. Za . W. Kopaliński, Wielki Słownik Władysława Kopalińskiego [CD-ROM], Warszawa, wyd. PWN, 2000. Słownik wyrazów obcych.

[3] Etym. – łac. investire ‚odziewać; przykrywać; otaczać’; zob. in- 2; vestire ‚ubierać’ z vestis ‚odzież’; przejmowania sposobu bycia (a. często i roli seksualnej) płci odmiennej.   Etym. – nm. Transvestit ‚jw.’; zob. trans-; łac. vestitus p.p. od vestire, W. Kopaliński, Wielki Słownik Władysława Kopalińskiego [CD-ROM], Warszawa, wyd. PWN, 2000. Słownik wyrazów obcych.

[4] M. Ryczkowska,  Żonglerka tożsamości. Bachtin-Sherman-Kozyra-Osika, [w:] Kultura Enter, Miesięcznik Wymiany Idei [online], Sierpień 2008, [dostęp: 1 czerwiec 2009]. Dostęp strona www.

[5] Cyt za. Galeria Prospero.

[6] Wypowiedź Piotra Stasiowskiego, kuratora wystawy Macieja Osiki w galerii Zakręt z dnia 7 – 25 października 2003 r,  dostępna na stronie www.

Advertisements

One comment

  1. Pingback: Kolorowy świat Pyuupiru « Art Lab

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: