Impresja w oparach gwaru kawiarnianego – twórczość Rafała Karcza.

Twórczość artystyczna Rafała Karcza – krakowskiego artysty współczesnego – wpisuje się w szeroko rozumianą stylistykę miejską, uwzględniającą wszelkie działania z pogranicza undergroundu i kultury masowej. Karcz wybiera medium fotografii i akwareli przemieszanych z innymi technikami wyrazu artystycznego, za pomocą których kreuje autorski, nierzeczywisty świat oscylujący pomiędzy minionymi już czasami szaleństw lat 60. z LSD w roli głównej, a współczesną rzeczywistością popkultury. Karcz poddaje świat realny dokładnie przemyślanej manipulacji, tworząc zupełnie nową jakość podmiotową, która wchodzi w bezpośredni dialog ze światem realnym i żywą dyskusję z zakorzenioną etyką współczesnego odbiorcy. Artysta ten, zwraca się w stronę stłoczonych kawiarń, zadymionych barów i pełnych hałasu sal koncertowych, gdzie głównym bohaterem staje się człowiek młody, czerpiący całymi garściami – zdaje się – z grzesznego świata używek.

W głównym nurcie twórczości, Rafał Karcz pokazuje nam świat uniwersalny, potraktowany sylwetowo i syntetycznie, podkreślając przy tym efemeryczność chwil majaczących się w rozmytych kadrach. Stylistyka tych prac w pełni odpowiada poruszanym w jego twórczości tematom. Ulotne sytuacje notowane są pospiesznymi kreskami rysunku, wypełnionego następnie niestarannymi plamami transparentnej farby. Stosowana przez malarza technika własna ma w sobie coś z piwnicznego niechlujstwa undergroundu, co oczywiście nie oznacza, że nie jest interesująca. Karcz, pomimo tego, że jest wprawnym rysownikiem, wybiera ścieżkę pospiesznego szkicu, niedbającego o estetyczne wartości pracy.

To, co dzieje się na przestrzeni obrazowej, docelowo powinno być prawdziwe, nie przekłamane akademickim okiem wprawnego rysownika. Stąd też przy bliższym kontakcie z pracami Karcza, odbiorca napotyka się na mnożące się, niezatarte linie pomocnicze, szkicowe ujęcia czy komiksowe stylizacje postaci. Wydaje się, że prawda wyrażana w dziele sztuki, jest wartością nadrzędną. Ale należy też pamiętać przy tym, że świat wykreowany przez artystę, zawsze jest światem autonomicznym, nawet gdyby miał być desygnatem realnego odpowiednika. Sztuka bowiem daje możliwość ingerencji w przestrzeń obrazowaną i zawsze zawiera w sobie indywidualny czynnik wrażliwości artysty, który ją wytwarza. I chociaż uznaje się, że Rafał Karcz jest realistą – to w rzeczywistości ów realizm nie jest realizmem w klasycznym tego słowa ujęciu.  Karcz prezentuje nam świat, z jakim spotykamy się na co dzień, jednak pozbawia go znamion realności, na rzecz szeroko idącego uproszczenia i zuniwersalizowania wizji. Każdorazowo, namalowane postaci pozbawione są cech indywidualnych, koloryt lokalny zanika, a przestrzeń otaczająca jest jedynie zasugerowanym aspektem miejsca, w którym dane elementy współdziałają. Całość ta, nie jestem zatem biernym odtwarzaniem, a intuicyjnym przetwarzaniem interesującego, wielkomiejskiego świata. Podstawą działania jest tu obserwacja, a nie jak zazwyczaj, liczne szkice poprzedzające docelowe dzieło.

Formuły tego działania nie da się jednoznacznie sklasyfikować, gdyż indywidualne rozwiązania formalne wymykają się regułom stylistycznym. Karcz tworzy dzieła, jakby szybkie szkice, ujmując je następnie w cykle obrazowe (m.in. Extasy Effect, Graffiti, Toys, Faces czy Afterparty), powiązane ze sobą poruszanymi zagadnieniami. Ilustrowany świat codzienny, świat otaczający staje się bezpośrednim impulsem do tworzenia – czy to jest metro (U-bahn), samochód (Cars), czy koncert (Concert).

Wydaje się, że w przypadku prac Rafała Karcza liczy się czas – tak, by żaden istotny szczegół nie został pominięty. Nie chodzi tu jednak o rozumienie szczegółu, jako detalu, a pewną specyficzną aurę, konkretną impresję na temat obrazowanej, niepowtarzalnej sytuacji. Tendencja ta powoduje, że prace Karcza odznaczają się stosunkowo  pośpieszną stylistyką, która może być odbierana jako niechlujna, a w najgorszym wypadku jako brak umiejętności warsztatowych – co prawdą nie jest. Gdyż wydaje się, że nadrzędną wartością tychże prac, jest właśnie ta  wybitna spójność stylistyczna z niemożliwą do powtórzenia atmosferą obrazowanych sytuacji.

Ten reportażowy sposób notowania rzeczywistości, bliższy jest fotografii niż malarstwu, co szczególnie uwidacznia się w sposobie komponowania kadrów, jak i szybkości zapisu. Dynamika obrazu jest u Karcza ważna, wydaje się bowiem, iż każdy z obrazów drga, jest w ruchu – nawet jeśli jest to ruch jedynie zasugerowany. Pomimo tego, iż Karcz posługuje się stosunkowo wyzwoloną plamą barwną, to nadrzędną rolę pełni tu rysunek. Rysunek często poszarpany, niedociągnięty, poruszony. Ale to właśnie on dyktuje zasady obrazowe. Niesforna plama barwna  jest w tym wypadku jedynie dopełnieniem, pomimo tego, iż często nie mieści się w ramie rysunku i tym samym wylewa poza obrys.

Szczególnie ważną, w kontekście twórczości krakowskiego artysty, jest skłonność do eksperymentu i ciągłego poszukiwania nowych możliwości farb wodnych. To dzięki świadomości warsztatu, Karcz jest w stanie osiągnąć zamierzone cele stylistyczne. Przemieszanie się fotografii, akwareli, rysunku, akrylu daje niezliczone możliwości wydobycia ciekawych efektów formalnych, jak i czysto malarskich danego obiektu. Jest to szczególnie ważne, gdy rozważa się drogę artystyczną malarza, który w początkach swojej twórczości skłaniał się ku estetyce młodopolskiej i technice dywizjonistycznej – co zauważalne jest w pracach o charakterze impresjonistycznym. Widoczna w nich fascynacja groteską Wojtkiewicza, realizmem Stanisławskiego czy ekspresyjnym duchem Weissa, wprowadza nas w ciągle żywą jeszcze aurę Krakowa przełomu XIX/XX wieku. Karcz operuje wtedy jeszcze wyrazistą plamą barwną, o stosunkowo dużym natężeniu. Dopiero w roku 2001, rozpoczyna działania obniżające rolę barwy, która staje się teraz dopełnieniem rysunku, bądź wcześniej wykonanego podłoża. Zmienia się również tematyka podejmowanych zagadnień – artysta rozpoczyna notować codzienność taką, jaką jest – czyli omówiony wcześniej świat kawiarń, klubów i młodzieńczego szaleństwa.

Ale czy do końca jest to stylistyka autorska i oryginalna. Jeśli chodzi o formalne środki artystycznego wyrazu, to świadomie można uznać, że tak – natomiast jeśli przyjrzymy się całościowemu ujęciu prac Karcza, to dostrzeżemy w nich nieco zapożyczeń ze stylistyki wielu aktualnie  dobrze radzących sobie malarz, których prace bazują na zabiegach artystycznych, takich jak: podejmowanie tematów pospolitych, codziennych i uchwyconych w modelowe tzw. stop-klatki – które pozornie wyrwane z kontekstu narracyjnego byłyby dobrym materiałem na zapis filmowy lub po prostu epicki. Dodatkowo syntetyczne, sylwetowe traktowanie obrazowanych postaci i charakterystyczne związki z pop-art’em.

Niezależnie od tego należy docenić działalność artystyczną Rafała Karcza, gdyż w moim odczuciu jest to twórca, który nie poddał się ogłupiającemu dyktatowi komercyjnego runku sztuki, pracując tym samym we właściwiej sobie stylistyce, która jest nieczuła na zmieniające się mody. Dodatkowo, twórczość Karcza jest szczerą próbą zaprezentowania szerszej publiczności tej przestrzeni naszej rzeczywistości, która spychana jest na dalszy plan naszego życia, będąc w mniemaniu większości nieatrakcyjną. Rafał Karcz pokazuje nam, że jest inaczej – że można malować w oparciu o piękno papierosowego dymu. Że tak naprawdę świat należy akceptować z wielością jego imion, a nie wypierać jego aspektów z prywatnej rzeczywistości. W całym galimatiasie współczesnych realiów, Rafał Karcz stawia siebie w pozycji obserwatora, który z nutką ironii i sarkazmu dokumentuje to, co akurat jest według niego godne upamiętnienia.

Artykuł opublikowany na portalu bARTgaleria.pl

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: