Katarzyna Porczak

Katarzyna Porczak – artystka intermedialna w 2007 ukończyła lubelski Wydział Artystyczny, uzyskując dyplom z wyróżnieniem w Pracowni Rzeźby Adama Myjaka. Oprócz działalności artystycznej działa aktywnie również w przestrzeni kulturalnej. Założyła nieformalną grupę Kolumna sztuki, a także jako prezes przewodniczy Stowarzyszeniu Działań Artystycznych Art Revo. Przez dłuższy okres czasu była kuratorem galerii Ośrodek Praktyk Teatralnych Gardzienice w Lublinie, której poprzez indywidualny program kuratorski nadała charakter współczesny. Studia w zakresie rzeźby w sposób diametralny wpłynęły na jej postawę twórczą, czego wyrazem są dominujące w jej twórczości ażurowe, trójwymiarowe formy przestrzenne. Zainteresowania artystyczne Katarzyny Porczak koncentrują się przede wszystkim na człowieku – jego tożsamości, identyfikacji i psychologii, a także łączą się z ekspresją muzyczną, szczególnie z gatunkiem drum’n’ bass oraz muzyką eksperymentalną.

„Forma wypowiedzi, którą uprawiam jest działaniem na pograniczu dwu- i trójwymiaru. Moje prace mają ścisły związek z człowiekiem i to on stanowi dla mnie obiekt poszukiwań i zmusza do refleksji”.

Artystka ta nie odżegnuje się również od feministycznego dyskursu, który w subtelny sposób został podjęty w performance COR, będącym opowieścią na temat życia kobiety, ujętej w zuniwersalizowany schemat postrzegania płci. Jak mówi sama artystka – COR to mój hołd dla kobiecości, a więc jej celebracji i pewnej formy wywyższenia. Stworzona sytuacja artystyczna, w której naczelnym podmiotem i przedmiotem zarazem jest ciało, podejmuje zagadnienia związane z  ograniczeniem stworzonym przez wiele czynników, takich jak czas, przestrzeń czy prywatne bariery.

Tematyka gender poruszana jest również  w innych realizacjach Porczak, z których  najpełniej przemawia instalacja Współczesny Model Rodziny. Praca ta została stworzona jako dyplom i koncepcyjnie obejmuje trzy instalacje przestrzenne składające się z ażurowych form ludzkich i projekcji wideo w tle. Pierwsza część projektu przedstawia dwie męskie sylwetki trzymające za ręce dziecko, co stanowi zobrazowanie głośnego problemu homoseksualnych związków, a tym samym zagadnienia adopcji i ślubów tych par. Postaci wykonane są z powiązanych ze sobą drutów, wykonanych na kształt siatki projektowej, stosowanej w graficznych programach do animacji, co odnosi odbiorcę do przestrzeni świata wirtualnego, a więc odizolowanego od jego realnego desygnatu. W tle projektowany jest streaming, który obrazuje owe męskie postaci poruszające się jakby nieco po omacku w zaproponowanej przez artystkę przestrzeni.

Mijają się, czasem się o siebie ocierają bez żadnych konsekwencji. Czasem łączą się w pary a czasem pojawia się pomiędzy nimi dziecko. Prezentacja ta wymownie podkreśla pseudo ład który może powstać samorzutnie, bez udziału umysłu, ale nie ma szansy na samodzielne funkcjonowanie w długim wymiarze czasu.

Docelowo projekt ten ma składać się z trzech instalacji, z czego dwie następne obrazować będą związki naturalne i lesbijskie. Wymowa pracy nie jest jednak piętnująca – artystka staje tu z pozycji obserwatora, chcąc jedynie pokazać istniejący problem. Manifestująca się obiektywność autorki umożliwia odbiorcy indywidualne zmierzenie się z tematem, ustosunkowanie się do pokazanego problemu, a także wyrobienia sobie prywatnej opinii.

Główną ideą bezosobowej formy prezentowanych postaci jest możliwość przejrzenia się w tej instalacji jak w lustrze dusz. Przymierzenia innego życia, lepszego, innego, cudzego… Głównym przesłaniem pozostaje wciąż pytanie czy model narzucony nam przez naturę jest jedynym uniwersalnym modelem rodziny i czy wobec tego wszelkie modele homoseksualne nie są tylko rozpaczliwym wołaniem zbuntowanego ludzkiego.

Ale nie tylko psychologizm jest ważny. W najnowszych realizacjach Porczak zmaga się z problemem cielesności, kultu piękna i młodości. Pragnie zobrazować dążenia ludzkie do stworzonego przez mass media ideału. Pokazuje człowieka, który po dotarciu do granic możliwości rekombinacji swojego ciała, pragnie przekroczyć biologiczną granicę. Instalacja multimedialna Kąpiąca się, bohaterem ustanawia hemafrodytę – współcześnie lansowany model uni-sex, jednocześnie włączając wymowę pracy w dyskurs ze społecznym generowaniem nowych kanonów piękna.

Ciało ludzkie zostało zdegradowane i sprowadzone do kształtowanych przez modę cech zewnętrznych, stało się szablonem, który trudno dopasować do świata realnego. Rzeczywistość kreowana w mediach, a w telewizji i reklamie szczególnie, jest formą utopijnego świata dobrostanu, jednak to ona staje się coraz częściej „naszą rzeczywistości”.

A więc kolejne simulacrum mamiące człowieka swoim podobieństwem do świata realnego, będąc jednak od niego całkowicie oderwanym, bo osadzonym w baudrilliardowskiej hiperealności.

Oprócz performance’u i instalacji artystka operuje klasycznymi formami wyrazu, takimi jak rzeźba, rysunek czy malarstwo, które jednak mają dużo wspólnego z omówionym już indywidualnym językiem wypowiedzi. Druciana struktura obrazowa wykorzystywana jest również w rysunku, którego ekspresja łączy się z zagadnieniem eksploracji własnego ja artystki, nierzadko przeplatając się muzyczną sferą jej fascynacji.

Artykuł publikowany na portalu Polskie Muzy

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: