Tekst do katalogu wystawy Papier-Płótno-Ściana Agaty Czeremuszkin-Chrut

Jesteśmy bezustannie bombardowani obrazami,

wżerają się w naszą podświadomość, sterują zachowaniami.

Wykreowane przez człowieka, teraz wiodą swój własny niezależny żywot.

Powołaliśmy je do życia i straciliśmy nad nimi kontrolę.

Agata Czeremuszkin-Chrut

 

 

Papier – płótno – ściana to wystawa o wyjątkowej wartości. Prezentuje bowiem autorski wybór dzieł powstałych w szczególnym dla młodej malarki – Agaty Czeremuszkin-Chrut – czasie, będąc jednocześnie formą podsumowania aktywnego pięciolecia pracy twórczej. Ekspozycja ta jest ważna również dlatego, że ukazuje szereg realizacji pochodzących z okresu 2010-2013, a więc momentu, kiedy artystka mieszkając już w Warszawie w sposób całkowity poświęciła się malarstwu, odchodząc tym samym od innych form aktywności zawodowej.  Ale to nie wszystko. Również tytuł wystawy nie jest przypadkowy. Pomimo, że nieco enigmatyczny i hasłowy, to niesie w sobie  duży, symboliczny ładunek. Odnosi się bowiem do trzech głównych podłoży malarskich, którymi Czeremuszkin-Chrut posługuje się w pracy twórczej. Zarówno papier, płótno, jak i ściana mają dla artystki szczególne znaczenie – czasem przenikając się, innym razem łącząc w procesie malarskim, niekiedy także pozostają autonomicznymi realizacjami. I tych na gorzowskiej wystawie jest zdecydowanie najwięcej.

PAPIER / PŁÓTNO / ŚCIANA – FOTORELACJA fot. art.czeremuszkin.com

PAPIER / PŁÓTNO / ŚCIANA – FOTORELACJA fot. art.czeremuszkin.com

Zgromadzone obiekty stanowią doskonały materiał do analizy ewolucji stylu, który w widoczny sposób, stopniowo ulegał zmianie. Od 2010 roku zauważalne jest dążenie do większego uproszczenia, ujarzmienia natężonego koloru i redukcji zbyt masywnej litery. Dominującymi stały się: oszczędność, graficzność i rysunkowość, które aktualnie można uznać za wyznaczniki proponowanej przez malarkę stylistyki. Drogę do oczyszczania kompozycji najprawdopodobniej rozpoczął namalowany w 2010 roku obraz pt. Dreaming (dyptyk, olej/płótno, 46x76cm, 2010), który stał się dla Czeremuszkin-Chrut formą wzoru nie do powtórzenia. Czymś w rodzaju – jak sama mówi – ikony, która wytyczyła późniejszą ścieżkę poszukiwań zmierzającą ku kształtom i barwom bardziej oszczędnym i chłodniejszym w wyrazie. Malarstwo to z pewnością więc można uznać za wnikliwe i utrzymane na wysokim poziomie, które jednak poprzez charakter obrazowania wymaga od odbiorcy nieco większego zaangażowania, niż tylko wrażeniowe. Bo, wbrew pozorom, nie jest to sztuka łatwa i oczywista. Poprzez dobór odpowiednich środków wyrazu artystycznego (m.in. deestetyzacja, konturowość, sylwetowość, deformacja, schematyczność, geometryzacja) malarka kreuje świat prowokujący odbiorcę do zgłębiania tej sfery ludzkiego doświadczenia, która zwykle spychana jest na dalszy plan lub jest całkowicie niezauważana. Mowa tu o emocjach i relacjach międzyludzkich. O samotności, zgubieniu, niezrozumieniu i wewnętrznej, heroicznej walce. Dlatego też twórczość Czeremuszkin-Chrut można sytuować w obszarze sztuki neofiguratywnej, której podstawowe założenia zostały  przetworzone na indywidualny, autorski język wypowiedzi malarskiej.

PAPIER / PŁÓTNO / ŚCIANA – FOTORELACJA fot. art.czeremuszkin.com

PAPIER / PŁÓTNO / ŚCIANA – FOTORELACJA fot. art.czeremuszkin.com

Agata Czeremuszkin-Chrut maluje cyklami, które – mniej, lub bardziej rozbudowane – układają się w logiczną pod względem stylistyczno-formalnym całość, doskonale ukazując w ten sposób nurtujące artystkę problemy. A są to zagadnienia związane przede wszystkim z człowiekiem – jego życiem, wyobcowaniem, emocjami i anonimowością. Są to również wszelkie procesy biologiczne, cielesność i energia, które przekształcane są w zapis malarski, ale nie celowy i zaplanowany, a podświadomy, zmysłowy i intuicyjny. Sztuka Agaty Czeremuszkin-Chrut nie jest jednak autobiograficzna. Jak sama zaznacza: Malując, opieram się głównie na materiale fotograficznym, począwszy od świetnych artystycznych aktów, po całkiem amatorskie migawki z telefonu komórkowego czy kadry z filmów. Inspiracji szukam w Internecie, gazetach, na ulicach. W najróżniejszych miejscach, sytuacjach i okolicznościach zdarza mi się zobaczyć coś, co zapisuje się w pamięci. Później te skrawki obrazów staram się odtwarzać w swoich pracach[1].

Jedną z bardziej rozbudowanych serii jest cykl pt. Łóżka, który poświęcony został motywowi człowieka pogrążonego we śnie. Motyw ten nie jest tu najważniejszy, stanowiąc jedynie pretekst do eksperymentu malarskiego, który dla artystki jest istotnym czynnikiem konstytuującym akt twórczy. Dzieje się tak, gdyż – jak twierdzi – eksperymentowanie aktywizuje myślenie i pozwala wyjść poza własne ograniczenia i utarte ścieżki. Czasami przez przypadek można uzyskać dużo więcej, niżby się osiągnęło świadomie.[2] I być może dlatego cykl pt. Łóżka nie jest jednorodny. Składa się bowiem z obrazów różniących się od siebie – zarówno pod względem formatu, stylistyki, jak i tematyki, a jedynym spajającym je elementem jest – mniej, lub bardziej dosłowny – motyw łóżka. Opierając się na znalezionych fotografiach, artystka przedstawia tu głównie ludzi anonimowych, którzy pozbawieni cech indywidualnych, poddani zostali zabiegowi uniwersalizacji. Jest jednak mały wyjątek. To prace inspirowane powszechnie znanymi fotografiami sław – m.in. Yoko Ono i Johna Lennona, Paul’a Newman’a i Joanne Woodward  czy Kate Moss i Johnny’ego Deep’a – które intuicyjnie rozpoznajemy. Jednak pomimo oczywistych nawiązań kompozycyjnych, nie odnajdziemy tu bezpośrednich odwzorowań, a swobodną, ekspresyjną interpretację, której bliżej jest do sztuki nieprzedstawiającej, niż realistycznej. Warto jednak zauważyć, że w niektórych obrazach, takich jak np. Lucian&Kate ( olej/płótno, 150×180, 2012) czy Johnny (olej/płótno, 150×150 cm, 2013) można zidentyfikować sylwetki konkretnych postaci, które stosunkowo nieznacznie poddane zostały – typowej dla artystki – deformacji. A ta często jest daleko posunięta, przez co motyw główny ulega zatarciu.  Bo cała seria stanowi dla Agaty Czeremuszkin-Chrut przede wszystkim okazję do zabawy ludzkim ciałem. Manipulowania nim na płótnie, destruowania, dekonstruowania, zlepiania kawałków, budowania człowieka od nowa[3]. Ale nie tylko. Oprócz wartości stricte malarskiej, cykl ten zgłębia także obszar poświęcony snom, który Justyna Sikorska łączy z freudowską strukturą osobowości Id[4]. Większą rolę odgrywa tu jednak pewna forma metafizyki, która związana jest z emocjonalną – ale też egzystencjalną – częścią życia ludzkiego. Czeremuszkin-Chrut podejmuje próbę malarskiej analizy otaczającej nas rzeczywistości, która widziana jest jednak przez pryzmat symbolicznie potraktowanego łóżka – podświadomie gwarantującego bezpieczeństwo, intymność, spokój oraz odpoczynek.

PAPIER / PŁÓTNO / ŚCIANA – FOTORELACJA fot. art.czeremuszkin.com

PAPIER / PŁÓTNO / ŚCIANA – FOTORELACJA fot. art.czeremuszkin.com

Sylwetka ludzka jest również motywem przewodnim powstającej od 2010 roku serii obrazów pt. Minimalizacja, którą po raz pierwszy można było oglądać na wystawie w warszawskiej Galerii 022 (kwiecień, 2013). Obrazy te różnią się od pozostałych prac artystki przede wszystkim niewielkim formatem – większość realizacji nie przekracza wymiaru 30×30 cm, przez co ich oddziaływanie ma również odmienny, bardziej intymny charakter. Warto zaznaczyć, że większość tych z prac powstała jako pomysły wielkoformatowych obrazów, dzięki czemu pod względem kompozycyjnym i ekspresyjnym zachowały typowe dla szkicu cechy: świeżość i spontaniczność gestu[5]. Pomimo tego, że każda z nich jest tak na dobrą sprawę realizacją autonomiczną, to prezentowana w grupie przeistacza się we fragment zapisu linearnej narracji. Lecz Czeremuszkin-Chrut nie opowiada nam wykreowanej, zaplanowanej historii – ta tworzy się sama poprzez układ bliżej nieokreślonych, podatnych na ingerencję odbiorcy scen. Artystka nie chce narzucać nam sztywnej interpretacji. Zarówno w przypadku prac większych, jak i mniejszych sens przedstawienia delikatnie zasugerowany jest enigmatycznym tytułem, takim jak: np. Brave, Something, Clumsy, Curve czy Dull. Dzieje się tak dlatego, że Agata Czeremuszkin-Chrut w sztuce ceni przede wszystkim wolność swoją, jak i odbiorcy. Jak mówi –  Unikam przeintelektualizowania, nie szpikuję mojej sztuki bełkotliwym przekazem informacji, społecznie czy politycznie poprawnym[6]. Nie odnajdziemy w malarstwie tym więc dosłowności czy oczywistego komunikatu, dzięki czemu indywidualnie odczytywany przekaz ma szansę stać się bardziej wiarygodnym. A w obcowaniu ze sztuką przecież  jest to wartość nadrzędna.

Kama Wróbel

KATALOG


[1]              Niepublikowany wywiad dla Sisu PR ( tekst nienumerowany).

[2]              Niepublikowany wywiad dla Sisu PR ( tekst nienumerowany).

[3]              Patrz: Strona autorska artystki (Stan z dn. 4.07.2013).

[4]              Justyna Sikorska, Bez tytułu [tekst zapowiadający wystawę pt. Beds w Galerii Elektor; 12.2012] na galeria elektor.pl (Stan z  dn. 28.06.2013).

[5]              Zapowiedź do wystawy pt. Minimalizacja na artimperium.pl (Stan z dn. 30.06.2013).

[6]              Kama Wróbel, Nowa figuracja w ujęciu Agaty Czeremuszkin-Chrut [wywiad] na portalu rynekisztuka.pl (Stan z 02.07.2013).

PAPER – CANVAS – WALL – BWA GORZÓW WIELKOPOLSKI – 2013

We are constantly being bombarded with images,

that engrave into our subconscious, control behaviors.

Created by humans, now living their own independent life.

We have brought them to life and lost control of them.

Agata Czeremuszkin-Chrut

Paper – canvas – wall is an exhibition of exceptional value. It shows a choice of works cre- ated in a very special time for the young painter – Agata Czeremuszkin-Chrut – being also a summary of her five years of active creative work. This exhibition is also important because it presents a number of paintings from the period between 2010-2013, when the artist was already living in Warsaw and devoted herself fulltime to painting, departing from any other forms of professional work. But that’s not all. The title of the exhibition is not accidental as well. Despite the somewhat enigmatic ring to it, it carries a large, symbolic meaning. It refers to the three main media of painting, which Czeremuszkin-Chrut uses in her creative work. Both paper, canvas and wall are of particular importance to the artist – sometimes penetrating each other, sometimes combined in the painting process, and at times separate works.

„Mattress” 100×300 cm, oil on canvas, diptych, 2013, fot. art.czeremuszkin.com

„Mattress” 100×300 cm, oil on canvas, diptych, 2013, fot. art.czeremuszkin.com

The collected objects in the Gorzów exhibition are the perfect material for the analysis of the evolution of style that has been gradually changing. Since 2010, there has been a noticeable shift to simplicity, taming of color and a reduction of massive letters. The dominants nowadays are: thrift, graphic and drawing style that can be regarded as determinants of the style proposed by the painter. The cleaning of composition most probably began in 2010, with the painting Dreaming (diptych, oil/canvas, 46x76cm, 2010), which became for Czeremuszkin-Chrut an unrepeatable design form. A sort of – as she says – icon that paved the search path of more thriftier and calmer shapes and colors. This painting can certainly be regarded as insightful and maintained at a high level, however, by the nature of the image requires more involvement from the recipient. Because, contrary to appearances, it is not an easy and obvious art. By choosing the appropriate means of artistic expression (such as de- aestheticization, deformation, schematization, geometrisation) the painter creates a world that provokes the viewer to explore the realm of human experience, which is usually pushed into the background or is completely overlooked. It is all about emotions and relationships. About loneliness, being lost, misunderstood and the internal heroic struggle inside us. Therefore, the work of Czeremuszkin-Chrut can be defined as neo-figurative art, whose basic as- sumptions have been processed into individual language of expressional painting.

„Marylin & dog” 130x130cm, oil on canvas, 2012, fot. art.czeremuszkin.com

„Marylin & dog” 130x130cm, oil on canvas, 2012, fot. art.czeremuszkin.com

Agata Czeremuszkin-Chrut paints in cycles – less or more complex – that are arranged in a logical whole in terms of style and form, clearly showing all problems that are bothering the artist. And these are issues related primarily to humans – human life, alienation, emotions and anonymity. They are also all biological processes, physicality and energy, which are transformed into paintings, which is not intentional and planned, but rather subconscious, sensual and intuitive. Agatha Czeremuszkin-Chrut’s art is not autobiographical. As she points out herself: When painting, I rely mostly on photographs, from the great artistic acts, to quite amateur mobile snapshots and movie stills. I look for inspiration on the Internet, in newspapers, on the streets. When I see something in various places, situations and circumstances, it engraves into my memory. Later, I try to incorporate these pieces of images into my paintings.

One of the most complex series is the one called Beds, which is devoted to a human motif in deep sleep. However, this motif is not the most important aspect here, as it only provides an excuse for experimental painting, a significant factor for the painter in the act of creation. This is because – she says – it stimulates thinking and experimentation can go beyond your limits and already known paths. Sometimes by accident you can create a lot more than when achieved consciously. And perhaps this is the reason why the Bed cycle is not homogen- ous. It consists of images that differ from each other – both in terms of size, design, as well as theme, and the only element uniting all of them -, is the more or less literal – bed motif. Relying on found photographs, the artist presents mostly anonymous people, deprived of indi- vidual characteristics, that have been universalized. But there is a small exception. Paintings inspired by the widely known photographs of celebrities – including Yoko Ono and John Len- non, Paul Newman and Joanne Woodward or Kate Moss and Johnny Deep – are recognized intuitively. However, despite the obvious compositional references, it isn’t a direct copy, but a free, expressive interpretation, which is closer to art than reality. It should be noted that in some paintings, such as Lucian&Kate (oil/canvas, 150×180, 2012) and Johnny (oil/canvas, 150×150 cm, 2013) silhouettes of specific characters can be identified that have undergone a relatively small deformation – typical for the artist. Deformation in her paintings is often far- fetched, in a manner that the main themes become blurred. The series give Agata Czeremuszkin-Chrut an opportunity to play with the human body. Manipulating it on canvas, deforming, deconstructing, putting together random pieces, building the human body from scratch3. However, that is not all. Apart from the strictly painting value, this series explores an area dedicated to dreams that Justyna Sikorska combines with the Freudian structure of personality Id. However, a certain form of metaphysics play a more important role here, as it is associated with emotional – but also existential – part of human life. Czeremuszkin-Chrut at- tempts to analyze the surrounding reality with her paintings, which is, however, seen through the prism of symbolically treated bed – which subconsciously ensures the feeling of safety, privacy, tranquility and relaxation.

PAPIER / PŁÓTNO / ŚCIANA – FOTORELACJA fot. art.czeremuszkin.com

PAPIER / PŁÓTNO / ŚCIANA – FOTORELACJA fot. art.czeremuszkin.com

The human body is also the leading theme of a series of paintings entitled Minimize (from 2010) that was displayed for the first time at the 022 Gallery in Warsaw (April, 2013). These images are different from the rest of the artist’s works mainly because of their small format – a majority of them are smaller than 30×30 cm, what gives them a more intimate character. It is worth noting that most of these works were created as ideas of large paintings, so in terms of compositional and expressive sketch they preserved the typical features: freshness and spontaneity of gesture. Despite the fact that each one of them is autonomous, when presen- ted in a group they turn into a piece of linear narrative. However, Czeremuszkin-Chrut is not telling us a created, planned story – it forms itself by the arrangement of not clearly determ- ined scenes. The artist doesn’t want to impose her own rigid interpretation. Both in case of larger paintings and the smaller ones, the sense of presentation is only gently being suggested by enigmatic titles, such as for example, Brave, Something, Clumsy, Curve or Dull. This is because Agata Czeremuszkin-Chrut appreciates the freedom, not only her own but also the recipient’s. As she said – I avoid overintellectualizing, I do not like to fill my art with gibberish information, socially or politically correct6. We will not find literal and obvious mes- sages in these paintings, but will be allowed to read them individually – and that will make them more reliable . After all, when dealing with art, this is considered a superior value.

Translated by Patricia Frankowska

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: