LUXUS daje ci towar najwyższej jakości, w pełnym, nieścieralnym kolorze!

LUXUS wybrzmiał ponownie. Artystyczne realizacje rodem z lat 80. i 90. zajęły niemalże całą przestrzeń wrocławskiego Muzeum Współczesnego, które tym razem zaskoczyło dużą dawką pozytywnego humoru. W przestrzeniach ekspozycyjnych usytuowano bowiem niezliczoną liczbę przezabawnych realizacji, które odbiorcę nieprzygotowanego mogły wprowadzić w stan lekkiej konsternacji. Sztuka LUXUSU jest bowiem nad wyraz kolorowa, pop’owa, pozornie pozbawiona logiki, prześmiewcza i ocierająca się o granice absurdu. Z jednej strony dumnie prezentująca się w muzealnych gablotach, z drugiej zaś nonszalancko drwiąca i puszczająca do nas oko z zaaranżowanych pomieszczeń. Co zatem można powiedzieć o LUXUSIE?

luxus

Działalność artystyczna grupy przypada na lata 1983-1995 – choć powszechnie uznaje się, że formowała się już w trakcie odbywającego się na macierzystej uczelni (PWSSP we Wrocławiu) strajku w 1981 roku. Wtedy też w dziesięciu egzemplarzach został wydany pierwszy w historii numer wzorowanego na zachodnie pisma magazynu o nazwie LUXUS[1].  Był to wykonywany ręcznie, nieregularnie wydawany artzin, w którym można było odnaleźć treści o różnorodnej tematyce – począwszy od informacji o sztuce, przez nowinki z niedostępnego wówczas świata Zachodu, po komiksy i podobizny superbohaterów. Magazyn „Luxus” był reakcją na emocjonalne i estetyczne zapotrzebowanie młodego pokolenia odbiorców sztuki, według Pawła Jarodzkiego „miał być wypełnieniem luki i kontrpozycją estetyczną”[2]. I tym rzeczywiście przez pewien okres był. W sztuce zdominowanej wówczas przez zaangażowane działania o rodowodzie awangardowym, realizacje LUXUSU stanowiły zupełnie nową jakość. Tak nową i niezrozumiałą, że zbagatelizowaną i niedocenioną. A przecież było to zjawisko ciekawe, transponujące na grunt polski wpływy zagranicznej kultury popularnej. Inteligenta mieszanka nakładających się klisz stylistycznych i ideologicznych, która w dużej mierze zapowiadała późniejsze transformacje w myśleniu o akcie kreacji i obiekcie artystycznym. Opierając się na skrócie myślowym, obrazie z szablonu, metajęzyku, popowej manierze i kolorystyce, wprowadzała lekko dostrzegalny powiew świeżości, który w moim odczuciu był też formą niezgody na typowo polskie myślenie o sztuce zaangażowanej, traktowanej przez wielu jako posłannictwo narodowe.  I jak trafie ocenia Ewa Gorządek – z założenia członkowie LUXUSU robili sztukę popularną, prostą w wykonaniu i dostępną dla wszystkich, odcinając się tym samym od obowiązującego wówczas artystycznego, awangardowego akademizmu[3]. I dlatego też analizując działania wrocławskich artystów w tym kontekście, opisywaną wystawę można uznać za próbę usystematyzowania i skatalogowania aktywności twórczych grupy, jak i też – i może bardziej – jej zrehabilitowania.

http://fototapeta.art.pl/

fot. fototapeta.art.pl

LUXUS, podobnie jak Łódź Kaliska czy też cała Kultura Zrzuty – poprzez zaśmianie i ludyczne praktyki artystyczne – kontestowała otaczającą ją rzeczywistość.  A jak wiemy – były to realia smutne i szare. Wielokrotnie jednak podkreśla się, że członkowie grupy nie chcieli walczyć z opresyjnym systemem, a jedyne – i aż – wytworzyć właściwą dla siebie, posiadającą namiastkę wolności przestrzeń do życia. W katalogu do wystawy Contemporary Polish Drawing z 1989 roku Paweł Jarodzki pisał: Okazało się, że prawdziwy luxus jest w naszym zasięgu. Tworzymy sami i dla siebie świat, w którym chcemy żyć, nasze własne pisma, naszą własną muzykę i filmy. Luxus jest sposobem życia, realizacją naszych snów o sławie i chwale[4]. I właściwie ta nawiązująca do założeń Fluxusu idea jest kluczem do zrozumienia postawy, działań grupy, jak i też pośrednio całej wystawy – a ta nie od razu robi pozytywne wrażenie.

CAŁOŚĆ:

Format nr 4 (67) 2013

format


[1] Niektóre źródła podają, że był to rok 1982.

[2] Ewa Gorządek, Grupa Luxus  na culure.pl (parz: http://www.culture.pl/baza-sztuki-pelna-tresc/-/eo_event_asset_publisher/eAN5/content/grupa-luxus stan z 18.07.2013).

[3] Ibidem.

[4] Patrz: Katalog do wystawy Contemporary Polish Drawing, John Hansard Gallery, Southhampton, 1989.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: