Bogowie, planety i inne ciała niebieskie

Wychodząc od zaprezentowanych w najnowszej publikacji Andrzeja Falkiewicza tez i założeń związanych z metafizyką, kurator Galerii Miejskiej – Mirosław Jasiński stworzył nietypową, odważną i wielopoziomową koncepcję wystawy, którą sytuować można na styku wielu dziedzin: kosmologii, kosmogonii, astronomii, metafizyki i sztuk wizualnych. Według tego zamysłu w przestrzeni ekspozycyjnej zestawiono grupę różnorodnych pod względem stylistyczno-formalnym, współczesnych realizacji artystycznych z bezcennym, szesnastowiecznym Epitafium Nikolausa Jenkwicza-Posadowskiego. Pomysł odważny i inspirujący zarazem, szczególnie gdy motywem spajającym wszystkie jego elementy jest znany nam z atlasów astronomicznych Układ planetarny.

_układ planetarny

Osią wystawy jest wspomniane już Epitafium, którego kompozycja zdominowana została przez majestatyczną postać Boga Ojca i unoszącą się przed nim, symbolizującą Ziemię – kulę. W jej wnętrzu zobrazowany został rajski ogród, w którym „na sposób symultaniczny rozgrywa się sześć scen związanych ze stworzeniem i grzechem pierwszych rodziców”[1]. Prawa ręka Boga Ojca ułożona jest w geście tzw. łacińskiego błogosławieństwa – w geście, który odczytywany jest również jako symbol wiary chrześcijańskiej, gdzie „trzy wyprostowane palce są znakiem wiary w Trójce Świętą, a dwa złożone – znakiem wiary w dwie natury w Chrystusie”[2]. Zobrazowany został tu zatem akt kreacji. Moment powstania świata. Od wieków fascynujący, intrygujący i niezgłębiony. Istotny tak w kulturach antycznych, jak i w czasach współczesnych. Stanowiący zaczątek teorii kosmologicznych, które nieustannie inspirują, będąc często punktem wyjścia do interesujących projektów badawczych, filozoficznych, jak i artystycznych. Epitafium nie pełni tu zatem roli mu przypisanej – jest raczej swoistym odniesieniem interpretacyjnym, które konotuje wielopoziomową analizę pojawiających się tu – i przenikających się nawzajem – symboli, toposów, motywów, jak również tez i prawd wiary. To, co naukowe, przenika się z tym, co oparte w wierze. Dlatego też – pomimo bezpośredniego nawiązania w tytule do astronomicznego terminu – nie jest to wystawa o kosmosie. Jest to raczej wieloznaczeniowa wykładnia – tak lokalna, jak i globalna – o tym, co ziemskie, niebiańskie, ludzkie i duchowe zarazem.

Marek Starzyk, Zatoka, fot. galeriamiejska.pl

Do udziału w projekcie Mirosław Jasiński zaprosił siódemkę uznanych w środowisku wrocławskim artystów – Andrzeja Klimczaka-Dobrzanieckiego, Łukasza Huculaka, Karolinę Jaklewicz, Kasię Kmitę, Monikę Konieczną, Daniela Krystę oraz Zdzisława Nitkę – uzupełniając tę grupę o osobę nieżyjącego już Marka Starzyka, któremu wystawa ta jest dedykowana. W myśl koncepcji kuratorskiej, każdy z artystów otrzymał swoją planetę, która poprzez właściwości, charakter, jak i symboliczne zakorzenienie najlepiej odzwierciedla i charakteryzuje prezentowaną przez niego twórczość. I w tym miejscu już warto zaznaczyć, że przyporządkowania te – początkowo prawie niedostrzegalne – są zasadne i niebywale trafne.

Całość tekstu znajduje się w katalogu dostępnym w Galerii Miejskiej we Wrocławiu.

[1] I. Gołaj, G. Wojturski, Muzeum Narodowe we Wrocławiu, Przewodnik, Wrocław 2006,s. 89.

[2] Patrz: D.Forstner, Świat symboliki chrześcijańskiej, Warszawa 1990, s.19.

Advertisements
%d blogerów lubi to: