Konstrukcje rysunkowe i organizmy żywe

„Czwarty wymiar kreski’ – tak zatytułowany został najnowszy projekt artystyczny Radka Ślanego – niezwykle interesującego, wrocławskiego twórcy, który od wielu już lat w twórczości swej koncentruje się na badaniu, a także poszerzaniu możliwości kreacyjnych najbardziej pierwotnego sposobu wizualnego wyrażania się, jakim jest rysunek. Lecz w oczach artysty nie jest on widziany w sposób tradycyjny, bowiem Radek Ślany intencjonalnie uwalnia go ze sztywnych, nałożonych przez stulecia ram i obostrzeń, dając mu tym samym szansę wejścia na nowe, niekoniecznie oczywiste jeszcze, tory rozwoju. I mimo, że odwołuje się on do prostych, a może lepiej – podstawowych – kategorii takich, jak: punkt, linia czy kompozycja – sztuki tej – paradoksalnie –  nie można nazwać prostą. Jest to bowiem wnikliwa i wielopoziomowa refleksja nad właściwościami rysunku, która każdorazowo wymaga od odbiorcy większej uwagi i zaangażowania, niż zazwyczaj, a także bardziej analitycznego myślenia o dziele sztuki w ogóle. I oczywiście można rozpatrywać realizacje te w sposób jednowymiarowy, jednak prawdziwą przyjemność przynosi stopniowe zgłębianie jej założeń koncepcyjnych oraz śledzenie – krok, po kroku – ewolucji myśli i drogi, jaką mniej więcej od 2008 roku przeszedł artysta.

Radek Ślany (ur. 1973) od początku związany był z Wrocławiem, gdzie w latach 1995-2000 studiował na Akademii Sztuk Pięknych,  broniąc dyplom z grafiki artystycznej w Pracowni prof. Haliny Pawlikowskiej i prof. Jacka Szewczyka oraz z rysunku w Pracowni prof. Nicola Naskowa, przez rok kształcąc się także na krakowskiej ASP pod okiem prof. Stanisława Wejmana. Jego twórczość wielokrotnie prezentowana była na różnorodnych wystawach zbiorowych i indywidualnych, uzyskując również nagrody w wielu konkursach takich jak m.in.:  XI Konkurs Graficzny im. J. Gielniaka w Jeleniej Górze (2003),  Ural Print Triennial w Rosji (2004) czy III Międzynarodowy Konkurs Rysunku Wrocław (2006).  Warto  w tym miejscu dodać, że w okresie studenckim Radek Ślany związany był także ze społecznie i politycznie zaangażowaną grupą artystyczną REAKTOR, co prawdopodobnie miało wpływ na nonkonformistyczny charakter jego wczesnych działań oraz wyłamującą się ze schematów akademickich postawę. Bowiem jeszcze w trakcie studiów na wrocławskiej Akademii, Ślany – jak czytamy w katalogu do wystawy pt. Traktat o rysunku – „Budował inspirowane dadaizmem i surrealizmem rysunkowe machiny, które jawnie drwiły z narcystycznych, pozbawionych intelektualnej świeżości akademickich rysunków nadsyłanych na międzynarodowe konkursy. Mimo niezwykłej sprawności warsztatowej bardziej interesował się dekonstruowaniem niż podtrzymywaniem rysunkowej iluzji, wytwarzanej przez poddaną kontroli i estetycznie zaprogramowaną skończoną, doskonałą formę”. I myślę, że zapoczątkowany wówczas sposób myślenia nie zmienił się zasadniczo, przybierając jedynie nieco inną, bo dojrzalszą i bardziej ukierunkowaną już formułę, przy konsekwentnym eksplorowaniu interesującego go motywu, jakim był i w dalszym ciągu jest wspomniany powyżej rysunek.

Twórczość Radka Ślanego jest na wskroś graficzna, syntetyczna i operuje wąską, acz ciekawą gamą barwną. Swoisty dynamizm kompozycyjny, pozorny chaos i pojawiająca się wieloplanowość, dają wrażenie dużej malarskości prac, które z każdym cyklem i z coraz większą determinacją zdają się odrywać od płaszczyzny, przeistaczając się stopniowo w wielkoskalowe obiekty przestrzenne. Wszechobecny jest tu również ekspresyjny gest artysty, który nie ma w sobie jednak nic z przypadkowości. Dynamiczne, momentami wręcz ornamentalne i pozornie nieuporządkowane układy kompozycyjne są w rzeczywistości dokładnie zaplanowanym zestawieniem plam barwnych i linii, które są ważne nie tylko z uwagi na posiadane walory estetyczne, lecz również z uwagi na pomoc w weryfikacji postawionych wcześniej tez badawczych. Należy w tym miejscu zaznaczyć, że realizowane przez wrocławskiego artystę działania prezentują bardzo dojrzały, spójny i interesujący sposób myślenia o kreowanym przedmiocie, jak i wielopłaszczyznowe podejście do jednego, podjętego wiele lat temu problemu. Intrygująca jest tu determinacja i konsekwencja z jaką artysta analizuje i zmaga się tematem funkcjonowania rysunku w przestrzeni, ale też wnikliwość i dokładność spostrzeżeń mających swoje odzwierciedlenie nie tylko w sferze wizualnej, ale też w warstwie koncepcyjnej i w tekście pisanym. Należy zaznaczyć, że Radek Ślany doskonale wie, po jakim obszarze się porusza, co  za pomocą swych realizacji uzmysławia nam niemalże na każdym kroku. I oczywiście nie jest to niczym złym – wręcz przeciwnie. Tak analityczne podejście do sztuki jest aktualnie prawdziwą rzadkością i dlatego też, ten właśnie aspekt należy podkreślić szczególnie mocno. Jest jeszcze coś, co sprawia, że prezentowana przez wrocławskiego artystę postawa jest godna uwagi – to spójność programowa, konsekwencja i determinacja w budowaniu autorskiej koncepcji artystycznej, którą należy postrzegać bardziej jako naturalny, bo rozłożony w czasie proces rozwoju, niż zbiór autonomicznych, niezwiązanych ze sobą projektów. Twórczość Radka Ślanego jest więc zdominowana przez rysunek – ale rysunek, który nie jest rozumiany w sposób tradycyjny. Bazując bowiem na zestawie przypisanych mu kulturowo środków stylistyczno-formalnych, artysta podejmuje wyzwanie wprowadzenia dziedziny tej w nowy obszar postrzegania, jak i też na nierozpoznane dotąd tory rozwoju.

Można powiedzieć, że poszukiwania autorskie rozpoczęły się mniej więcej w roku 2008, kiedy zaczęły powstawać pierwsze, jeszcze dwuwymiarowe prace. Były to zazwyczaj wyjątkowo dynamiczne kształty, które balansowały na granicy graficzności i malarskości, przybierając jednocześnie formę pobieżnego, ekspresyjnego szkicu, bezproblemowo dającego się przekształcić w obiekt trójwymiarowy. Proces wytracania się struktur realnych został przez Ślanego doskonale zobrazowany w Taśmach Rysunkowych, gdzie na blisko dziesięciometrowej wstędze papieru zaprezentował on poszczególne etapy przekształcania się obrazu rzeczywistego w jego abstrakcyjną reprezentację. To trochę jak rejestracja poszczególnych klatek filmu, linearnej narracji zapisującej przebieg nieuchronnych, postępujących i nieodwracalnych zmian. I jak sam pisze: „Oczywiście zmiany można by było pokazać na oddzielnych rysunkach, jednak ich zestawienie rodziło by niepotrzebną dyskusję o niespójności stylistycznej i odwracało uwagę od głównego założenia, jakim jest pokazanie rozwijających się konstrukcji rysunkowych. Zestawienie ich na określonym odcinku płótna wyklucza postrzeganie ich jako przypadkowych”. W miejscu tym warto również dodać, że realizacja ta nie jest tylko zobrazowaniem procesu, jaki zachodzi często tylko w głowie artysty. Jest również – i właściwie przede wszystkim – stosunkowo kąśliwym komentarzem do utrzymującej się przez dziesięciolecia nie najlepszej kondycji rysunku współczesnego.

Całość: Radek Ślany, Czwarty wymiar kreski, katalog (Galeria Miejska)

Advertisements
%d blogerów lubi to: